O autorze
Absolwent Uniwersytetu Humboldta w Berlinie na kierunku psychologia, działacz społeczny i polityczny, w latach 2011 - 2013 członek Polskiej Partii Socjalistycznej

Jak optymalnie rozwiązać problem uchodźców?

Główny nurt polskiej lewicy nadal potrafi zaskakiwać. Oto w imię człowieczeństwa i solidarności z ofiarami konfliktów zbrojnych, opresyjnych reżimów i klęsk żywiołowych należy ponoć poprzeć propozycję Jean-Claude Junkera, przewodniczącego Komisji Europejskiej, która pozbawia tychże uchodźców prawa do samostanowienia w zakresie miejsca swojego pobytu i naraża ich na wegetację w krajach, które w żaden sposób nie są dostosowane do ich przyjęcia i integracji.

W sobotę kilka tysięcy osób wzięło udział w organizowanych w całej Polsce marszach poparcia dla przyjęcia przez nasz kraj imigrantów z Afryki i Azji w ramach dyslokacji osób znajdujących się obecnie na terytorium Grecji, Włoch i Węgier. Zakłada ona przyjęcie kolejnych 9287 imigrantów ponad kontyngent zaproponowany w maju. Jeżeli rozpatrywać te demonstracje przede wszystkim jako wyraz empatii, to niewątpliwie zasługują na nasze poparcie. Pamiętajmy, że przynajmniej w odniesieniu do Iraku i Afganistanu, jednych z najczęstszych krajów pochodzenia uchodźców, ponosimy bezpośrednią odpowiedzialność za panującą tam obecnie sytuację, jest ona przecież następstwem interwencji militarnych, w których tak ochoczo uczestniczyliśmy. Polska polityka zagraniczna miała jednak też pośrednio wpływ na bieg wydarzeń w innych krajach regionu. Bez łamiącej wszelkie postanowienia prawa międzynarodowego napaści na Irak w 2003 r. nie byłoby ISIS, nie byłoby też więc eskalacji wojny domowej w Syrii.



Ale sama propozycja KE jest błędna, nie z powodu podlanych ksenofobią, niezrozumieniem, populizmem czy nawet rasizmem przyczyn, podnoszonych przez skrajną prawicę w rozpaczliwiej próbie wydźwignięcia się powyżej próg jednoprocentowego poparcia, ale dlatego, że nie zawiera działań na rzecz rozwiązania przyczyn emigracji, a do tego działa na szkodę samych emigrantów, pozbawiając ich jednego z podstawowych praw każdego obywatela Unii Europejskiej, jakim jest prawo do swobodnego przemieszczania się. Ba, pozbawia ich nawet prawa do wskazania kraju, w którym chcieliby się ubiegać o status uchodźcy. Ludzie poniżani, torturowani, którzy utracili dorobek całego życia – albo na skutek działań wojennych, albo w celu opłacenia mafii przemytniczej – mają się teraz stać przedmiotem bezdusznej loterii, która zdecyduje, czy trafią do kilku stosunkowo silnych gospodarczo państw Europy północnej, czy do krajów, które same borykają się z rosnącą strefą ubóstwa i wykluczenia. Zdjęcia emigrantów maszerujących kilkadziesiąt kilometrów na węgierskiej autostradzie albo przykład ze Śremu winny uświadomić, że samo egzekwowanie ograniczeń przemieszczania się w odniesieniu do krajów strefy Schengen będzie utopią.

Alternatywą wobec planu Junkera, powtórzmy to jeszcze raz, nie może być obojętność, szyderstwo czy ksenofobia. Gdyby się okazało, że przeciętny Polak dokonuje więcej gwałtów, napadów i rozbojów od przeciętnego uchodźcy z Iraku czy Syrii, to czy ONR i PiS z równym animuszem domagaliby się wydalenia z kraju Polaków i zastąpienia ich bardziej pokojowymi przybyszami z krajów arabskich? Przestępców należy tępić niezależnie od charakteru czynu, niezależnie od kraju, w którym jest dokonywany, i niezależnie od narodowości przestępcy. Nie ma to nic wspólnego z podejściem do zobowiązań humanitarnych, wynikających chociażby z Konwencji dotyczącej statusu uchodźców z 1951 r. Zresztą prawicowym politykom przydałaby się lektura samej konwencji. Art. 3 poświęcony jest całkowitemu zakazowi dyskryminacji. "Umawiające się Państwa będą stosowały postanowienia niniejszej Konwencji do uchodźców bez względu na ich rasę, religię lub państwo pochodzenia." Jak to się ma do postulatu polskiego rządu, żeby przyjmować jedynie chrześcijan? Szczególnie w kontekście debaty o zaprzestaniu katolickiej indoktrynacji młodzieży szkolnej uwadze prawicowców polecam kolejny zapis w tym samym artykule. "Umawiające się Państwa przyznają uchodźcom na swoim terytorium co najmniej tak samo korzystne traktowanie, jak własnym obywatelom w sprawie wolności praktyk religijnych i wolności wychowania religijnego ich dzieci.” Czy PiS chciałby może finansować z budżetu państwa urzędowych i szkolnych duszpasterzy dla wyznawców Allaha? Może jednak mądrzej byłoby przyłączyć się do działań na rzecz pełnego rozdziału państwa i kościoła, świeckiej szkoły i nauki wolnej od katolickiego zakłamania?

Jeżeli nie faszyzm i nie Junker, to co w zamian?

Na tle pozostałych przedstawicieli lewicy na uznanie zasługuje stanowisko Partii Zieloni. Zaznacza ono konieczność uczestnictwa w kosztach wsparcia uchodźców krajów Zatoki Perskiej, ale przede wszystkim też USA, prowodyra większości wojen i przewrotów ostatnich lat. Partia Zieloni opowiada się też za ujednoliceniem procedur imigracyjnych na terenie całej UE. Wzywa ona do działań nie tylko na rzecz doraźnej pomocy, ale też dążących do zwalczania przyczyn emigracji z rabunkową gospodarką zasobami naturalnymi i globalnym ociepleniem włącznie. Podkreśla ona wreszcie, że w ujęciu długofalowym nie chodzi o ułatwienie emigracji, ale przede wszystkim o zapewnienie pokoju, spokoju i perspektyw samorealizacji we własnej ojczyźnie. „Ludzkość powinna podjąć globalnie skoordynowane działania, żeby w swojej ojczyźnie każdy mógł żyć w pokoju, bezpieczeństwie, z dachem nad głową i z gwarancją zaspokojenia podstawowych potrzeb.”

Jak przedstawiają się moje propozycje?

1) Unieważnienie traktatu Dublin III,
2) umożliwienie uchodźcom, którzy już znajdują się na terenie jednego z krajów UE, swobodnego wyboru kraju docelowego,
3) wprowadzenie ujednoliconych procedur przyznawania statusu uchodźcy dla wszystkich krajów UE,
4) umożliwienie składania wniosku o status uchodźcy w ambasadach krajów „granicznych”; do krajów takich zaliczyłbym kraje leżące na szlakach przemytniczych, ale też – w miarę możliwości – kraje, z których pochodzi największa liczba uchodzców, np. Afganistan,
5) organizacja dalszego transportu osób, uznanych już za uchodźców w krajach „granicznych”, na koszt UE w celu wyeliminowania mafii przemytniczej,
6) wprowadzenie zasady automatycznej odmowy wniosku dla osób, które, po wprowadzeniu poprzednich rozwiązań, złożą wniosek o status uchodźcy w jednym z krajów UE, zamiast skorzystać z możliwości poddania się tej procedurze w jednym z krajów „granicznych”,
7) umożliwienie krajom, których rządy uznają je za niedostosowane do przyjęcia większej liczby uchodźców, wywiązania się ze swoich zobowiązań humanitarnych poprzez finansowanie utrzymania obozów dla uchodźców w krajach poza UE, które przyjęły ich znacznie więcej, w szczególności w Jordanii, Libanie i Turcji,
8) Zmniejszenie nakładów na wojsko polskie o 50% i przekazanie 10% tych oszczędności, około 1,6 mld zł, na rzecz programów wspierających odbudowę zniszczeń wojennych i rozwój lokalnej gospodarki dla krajów w szczególnie dramatycznej sytuacji ekonomicznej,
9) wprowadzenie całkowitego embarga na import z krajów finansujących ISIS, w szczególności z Arabii Saudyjskiej i Kataru,
10) wykluczenie Kataru z organizacji imprez sportowych o randze międzynarodowej, w tym mistrzostw świata w piłce nożnej w 2022 r.,
11) zniesienie sankcji nałożonych na Syrię i udzielenie wsparcia Baszszarowi al-Asadowi w celu zwalczenia ISIS,
12) zaprzestanie polityki interwencji zbrojnych w celu wymuszenia zmiany rządu państw trzecich i zaniechanie kolonializmu kulturowego,
13) zastosowanie skutecznych mechanizmów dyplomatycznych i gospodarczych w celu równoprawnego uczestnictwa przedstawicieli mniejszości religijnych w rządzie Iraku w celu osłabienia poparcia plemion sunnickich dla ISIS,
14) wdrożenie dwupaństwowego rozwiązania kwestii palestyńskiej.

Oczywiście to dopiero początek. Na pewno wielu z Państwa posiada własne przemyślenia na temat budowy bardziej sprawiedliwego systemu polityczno-ekonomicznego. Serdecznie zachęcam do podzielenia się nimi. Powyższa lista dawałaby jednak pewne szanse na to, żebyśmy nie tylko poradzili sobie z uchodźcami, ale przede wszystkim wyeliminowali najbardziej palące przyczyny emigracji. Nikt nie rodzi się emigrantem, emigrantem stajemy się praktycznie zawsze wbrew naszej woli.
Trwa ładowanie komentarzy...